* Oczami Isabel *
Wróciłam do domu. Od razu poszłam do swojego pokoju. Włączyłam laptopa i weszłam na TT i FB. Justine na szczęście była dostępna. Rozmawiałyśmy o różnych głupotach, jak to my, między innymi o tym chłopaku, który wpadł na mnie na mieście. Nie przejęłam się tym za bardzo. Chwilę jeszcze pogadałam z Justine i poszłam wziąć prysznic. Gdy wyszłam z łazienki, akurat moi rodzice wrócili, to znaczy mama i Eric, jej nowy mąż. Zeszłam do nich i przytuliłam mamę. Nie za bardzo lubiłam mojego nowego ojca, ale musiałam się do niego przyzwyczaić. Był nawet sympatyczny.
Wróciłam do domu. Od razu poszłam do swojego pokoju. Włączyłam laptopa i weszłam na TT i FB. Justine na szczęście była dostępna. Rozmawiałyśmy o różnych głupotach, jak to my, między innymi o tym chłopaku, który wpadł na mnie na mieście. Nie przejęłam się tym za bardzo. Chwilę jeszcze pogadałam z Justine i poszłam wziąć prysznic. Gdy wyszłam z łazienki, akurat moi rodzice wrócili, to znaczy mama i Eric, jej nowy mąż. Zeszłam do nich i przytuliłam mamę. Nie za bardzo lubiłam mojego nowego ojca, ale musiałam się do niego przyzwyczaić. Był nawet sympatyczny.
- Byłaś gdzieś dzisiaj ? - zapytała moja mama
- Poszłam na miasto z Jus, jak przechodziłyśmy przez most to jakiś chłopak na mnie wpadł ale od razu przeprosił. Ale zanim coś powiedział to cały czas się na mnie gapił. Byłyśmy jeszcze w MilkShake City i w parku, ogólnie było fajnie. Przynajmniej się nie nudziłam
- To dobrze, że się dobrze bawiłaś
- Yhym, to ja idę spać, dobranoc - powiedziałam i poszłam do siebie na górę. Położyłam się na łóżku i próbowałam zasnąć, ale nie mogłam. Cały czas myślałam o tym chłopaku. Dlaczego on się tak na mnie gapił ? Przed snem zawsze myślę, rozmyślam o tym co zrobiłam, co zrobię.Po pewnym czasie zasnęłam. Rano obudziła mnie moja mama i powiedziała, że jedzie z tatą do pracy. Była 11:48. Leniwie wstałam z łóżka i poszłam do łazienki. Wzięłam krótki prysznic i ubrałam kremowe rurki, białą bokserkę i białe conversy. Włosy podkręciłam lokówką i opuściłam na ramiona. Zeszłam na dół i poszłam do kuchni. Wyciągnęłam patelnię, jajka i zrobiłam jajecznicę. Zagotowałam wodę na herbatę. Gdy zjadłam poszłam pooglądać telewizję. Nagle usłyszałam dzwonek w telefonie. Odebrałam i okazało się, że to Justine dzwoniła
- Hej laska ! Jesteś w domu ? - zapytała Jus
- Hejka !! Jestem w domu, jak chcesz to wpadaj
- Spoko, zaraz będę akurat jestem w okolicy - powiedziała i rozłączyła się
Ogarnęłam dom i siebie przy okazji. Po chwili usłyszałam dzwonek do drzwi, otworzyłam je i zobaczyłam Jus z wielkim bananem na twarzy
- Co ty taka szczęśliwa ? - zapytałam
- Nie uwierzysz kogo widziałam ! - krzyczała
- Weź się uspokój ! Kogo widziałaś ?
- No tego chłopaka, był niedaleko, jakiś dwie przecznice z tąd !
- No i co z tego ?
- No to z tego !! Ty widziałaś przecież jak on na ciebie patrzył. Nie mógł od ciebie wzroku oderwać
- Widziałam ale to nic nie znaczy. Na pewno to był on ?
- No przecież ci mówię, że to on, może się przejdziemy ?
- No przecież ci mówię, że to on, może się przejdziemy ?
- Okey, to może pójdziemy do MilkShake City ?
- Spoko, to chodźmy.
Wyszłyśmy i skierowałyśmy się w stronę MilkShake City. Znowu go widziałam. Śledzi mnie czy co ?
Wyszłyśmy i skierowałyśmy się w stronę MilkShake City. Znowu go widziałam. Śledzi mnie czy co ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz