poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Rozdział 3 ♥♥♥

* Oczami Justine *
Poszłyśmy na górę, Isa włączyła laptopa. Zaczęłam bawić się z Fifi. Po chwili, podeszłam do Isabel bo chciała mi coś pokazać. Weszła na TT i zobaczyłam wpis Harrego " Widziałem cię... znowu. Szedłem za tobą, chciałem zagadać, ale ty uciekłaś... mam nadzieję, ze będziemy mieli okazję porozmawiać " Jakoś szczególnie mnie to nie zdziwiło, bo wiem, ze Harry leci na Isabel. Strasznie mu sie spodobała, no w sumie to go rozumiem. Isabel jest ładna, ma śliczne oczy i w ogóle. Isa przeniosła Fifi do innego pokoju i wróciła do mnie. Położyłam się na łóżku a ona coś tam jeszcze grzebała w kompie. Musiałam iść do łazienki, więc wyszłam z pokoju.
* Oczami Isabel *
Jus poszła załatwić swoje potrzeby, a ja siedziałam na kompie. W pewnym momencie jej telefon zaczął dzwonić. Zawsze było tak, że co moje to jej i co jej to moje. Odebrałam telefon
- Cześć, Jus ? - zapytał jakiś chłopak, szybko spojrzałam na wyświetlacz i zobaczyłam, że to Harry
- Jus zaraz wróci
- Aha, a ty to kto ?
- Isabel - odpowiedziałam i przez chwilę chłopak nic nie mówił - Haloo !!! Jesteś tam ?
- Yyyy, jestem ,jestem
- Co ci ? - zapytałam
- Nic, nic
- Zdenerwowany jesteś czy co ?
- Niee, tylko..
- Tylko co ?
- Poczekaj.... - powiedział i usłyszałam coś w stylu " weź powiedz prosto z mostu '... no ale dobra
- Jesteś tam ? Halooo
- Jestem, jestem, chcę o coś ciebie zapytać
- No mów
- Chodzi o to, że... - i właśnie wtedy przyszła Jus i patrzyła na mnie
- Poczekaj - przyłożyłam rękę do telefonu, żeby nie było nic słychać. Powiedziałam Jus, że to Harry dzwoni i od razu wyszła z pokoju - Dobra jestem, no mów o co chciałeś się zapytać
- No bo.... yyyy.... nie chcesz się spotkać ?
- Ale, że kiedy ?
- Kiedy będziesz mogła...
- Możemy jutro, jeśli ci pasuje
- Okey, too.... gdzie i o której ?
- Może około drugiej ?
- Okey, przyjdę po ciebie
- Dobra jak chcesz, ja muszę kończyć
- Pa
- Pa
Zawołałam Justine i po chwili była w pokoju. Specjalnie wyszła, żebyśmy się umówili.
- No i co tam Harruś gadał ? - zapytała robiąc przy tym cweaniaczkowy uśmieszek
- Chce się spotkać
- No widzisz, w końcu się odwarzył !
- Yyyy, że co ?
- Nom, ze w końcu się odwarzył
- To znaczy, że on chciał....
- Tak, chciał już dawno się z tobą umówić
Nic na to nie odpowiedziałam, tylko patrzyłam na przyjaciółkę jak na głupią. Po chwili poszłyśmy na dół obejrzeć jakiś film. Wybrałyśmy jakąś komedię. Jus chciała horror, więc najpierw miałyśmy oglądać komedię a potem horror. Wygodnie rozłożyłyśmy sie na kanapach i zaczęłysmy oglądać. Przyznam, że ten film był śmieszny tak, że mało co się nie polałam. Jednak na drugim filmie, nie mogłam wytrzymać. Strasznie się bałam i przytuliłam się do Jus. Siedziałam wtulona w przyjaciółkę przez cały film. W pewnym momencie zamknęłam oczy bo nie mogłam już dłużej wytrzymać jak jakiś facet chodził z siekierą i wszystkich ciął na kawałki. Masakra ! Gdy film się skończył, strach totalnie mnie sparaliżowal. Nie mogłam sie ruszyć.
- Isa no chodź już spać - powiedziała Jus i wyciągnęła rękę w moją stronę
- Ale zaświeć wszędzie światło
- Dobra, dobra, chodź już
Wstałam i poszłam do swojego pokoju razem z Jus. Na moje życzenie najpierw pozaświecała wszystkie światła w domu. Położyłam się na łóżku i zobaczyłam, ze mam nowego sms'a i to jeszcze od mojej kochanej mamusi. Napisała, że musi jechać na delegację i muszę być sama z kotkiem w domu. Ponoć wzieła już walizki i wróci za miesiąc. Było mi smutno z tego powodu ale jakoś muszę przeżyć. Nie mogłam zasnąć. Spojrzałam znowu na telefon. " Pięknie ! 3 w nocy " - pomyślałam. Wstałam tak, żeby nie obudzić Justine i poszłam do kuchni. Nalałam sobie mleka do szklanki i wypiłam je. Chwilę posiedziałam w kuchni i wróciłam do pokoju.
Położylam się i zasnęłam.
* Na drugi dzień *
Jus obudziła mnie o jedenastej. Z Harrym miałam sie spotkać o drugiej wiec miałam jeszcze dużo czasu. Zeszłam na dół, do kuchni i zjadłam z Jus śniadanie przygotowane przez nią. Powiedziała, że musi już iść i wyszła z domu. Potem poszłam do łazienki i wzięłam długi prysznic. Owinęłam się ręcznikiem i poszłam do swojego pokoju po jakieś ciuchy. Ubrałam granatowe rurki, białą bokserkę, granatową marynarkę i podwinęłam rękawy a do tego białe conversy. Wróciłam do łazienki i wysuszyłam włosy. Podkręciłam je trochę lokówką i opuściłam na ramiona. Nim się obejrzałam była już 13:47. Z wierzchu ogarnęłam dom i czekałam na Harrego. Po chwili rozległ się dzwonek do drzwi....



Mam nadzieję, że sie podoba ♥ Przepraszam za błędy ♥

sobota, 31 marca 2012

Rozdział 2 ♥♥

Podczas drogi do MilkShake City cały czas za nami szedł. Weszłyśmy do środka, zamówiłyśmy szejki i zajęłyśmy stolik. Siedziałyśmy i siedziałyśmy. Chyba jakieś 2 godziny. Jego nie było, całe szczęście.
- Ej a ty wiesz o tym, że on cały czas za nami szedł ? - powiedziała Jus
- Wiem, widziałam
- Myślę, że mu się spodobałaś - powiedziała Justine - no bo skoro on tak za tobą łazi.... i jeszcze wtedy się tak gapił na ciebie... hmmm..... może z tego coś być
- Ale ja nawet go nie widziałam, tak w całości. Chodzi mi o oczy, włosy.
- Ehh...
- A tak w ogóle to gdzie teraz idziemy ? - zapytałam
- Nie wiem.... nudyy... straszne nudy, nie ?
- Nooo... - powiedziałam i wzięłam ostatniego łyka szejka. Po chwili weszli oni. Ten chłopak z innymi. Nie wiedziałam, że to on bo tym razem nie miał czapki ani okularów. Moja przyjaciółka spojrzała na mnie i na tego chłopaka. Zdziwiłam się bo nie wiedziałam o co jej chodzi.
- To on - powiedziała i akurat popatrzył się na mnie
- To jest on ? Łał, nie wiedziałam, że on taki...
- Przystojny ? - przerwała mi
- Noo, nie zły jest - powiedziałam i uniosłam jedną brew do góry. Musiało to śmiesznie wyglądać bo Jus się zaśmiała. Zauważył mnie. Popatrzył się na mnie a ja na niego. Uśmiechną się do mnie a ja nie mogłam nic powiedzieć bo mnie zatkało
- Halo.. Isa !
- Co ?
- O czym tak myślisz ? - zapytała
- Nie ważne
Spojrzałam na telefon bo zaczął mi wibrować w kieszeni. Dostałam sms'a od mamy. Pytała się czy mogę przyjść wcześniej do domu bo ma dla mnie niespodziankę Odpisałam jej, że będę za godzinkę. Powiedziałam Justine, że muszę wracać do domu. Nie była zachwycona bo miałyśmy spędzić ten dzień razem. Zaproponowałam, żebyśmy się spotkały około siedemnastej. Wyszłam z Jus na zewnątrz. Odprowadziła mnie pod sam dom. Weszłam do domu, zdjęłam buty i poszłam do salonu. Moja mama siedziała na kanapie, jak mnie zauważyła podeszła do mnie i trzymała coś za plecami.
- Mam dla ciebie niespodziankę... chciałaś mieć kotka prawda ?
- No tak ale nie mów, że ty... - niedokończyłam bo mama wyciągnęła zza pleców ślicznego, małego kotka rasy pers. Był taki śliczny, miał duże zielone oczka i długą, białą sierść.
- Proszę bardzo... - powiedziała a ja rzuiłam jej się na szyję. Zaczęłam jej dziękować, gdy nagle kotek zamiałczał. Wzięłam go na ręce. To była kotka, nazwałam ją Fifi. Była taka śliczna, nie mogłam przestać się z nią bawić. Zadzwoniłam do Jus i powiedziałam, żeby przyszła do mnie na noc bo nie będę mogła się z nią spotkac o siedemnastej. Chciałam posiedzieć z Fifi w domu. Gdy moja mama wyszła do pracy, zostałam sama z kotką. Wzięłam ją i poszłam do swojego pokoju. Położyłam Fifi na łóżku i włączyłam laptopa. Weszłam na TT i zobaczyłam wpis Harrego " Widziałem cię... znowu. Szedłem za tobą chciałem zagadać ale ty uciekłaś... mam nadzieję, że będziemy mieli okazję porozmawiać." Trochę się zdziwiłam, że niby on chce mnie spotkac i porozmawiać ze mną. No ale okey. Włączyłam listę odtwarzania i ściszyłam najbardziej jak się dało. Przeciez koty mają lepsze, o wielie lepszy słuch od ludzi i głośna muzyka mogłaby ją wystraszyć. Nie mogłam przestać na nią patrzeć. Była taka malutka, taka bezbronna... i śliczna, przesłodka, bardzo ja pokochałam. Siedziałam obok niej i głaskałam ją. Łaskotałam bo brzuszku. Była bardzo spokojna i nic jej nie przeszkadzało. Mogłam robić z nią co tylko chciałam, tak jakby się uśmiechała. Po godzinie zabawy, zasneła. Przygotowałam dla niej fotel, położyłam na nim najmilszy kocyk, małą zabaweczkę Fifi i maluteńką poduszeczkę. Wzięłam Fifi na ręce i położyłam na fotelu. Przykryłam ją kocykiem, wyłączyłam muzykę i zeszłam na dół, do kuchni. Przygotowałam jedzenie na noc i połozyłam na stoliku w salonie. Mojej mamy nie miało byc całą noc, bo miała na trzecią zmianę. Poszłam do łazienki i posprzątałam ją bo był niezły burdel. Zmęczona sprzątaniem łazienki, tak zmęczyłąm się bo dla mnie to jest ciężka praca, usiadłam na kanapie przed telewizoram i włączyłam jakiś program muzyczny. Miałam jeszcze piętnaście minut do przyjścia Jus więc położyłam się na kanapie. Po chwili usłyszałam dzwonek do drzwi. Otworzyłam i zobaczyłam Jus, wpuściłam ją do środka. Najpierw poszłyśmy do kuchni bo miałyśmy zrobic nasze słynne piętrowe kanapki. Robiąc je, jednocześnie gadałyśmy i śmiałyśmy się. Powiedziałam jej, że dostałam malutkiego kotka od mamy. Od razu zapytała gdzie on jest, wytarła ręce i pobiegła do pokoju gdzi Fifi spała. Szybko pobiegłam za nią, bo zawsze jak widzi małe kotki, rozkleja się. Jest bardzo wrażliwa. Tak jak ja kocha wszystkie zwierzęta, a szególnie kotki i psy. Gdy dobiegłam do pokoju, zobaczyłam ją jak siedzi przy Fifi i okrywa ją kocykiem.
- Też takiego chcę...
- Ale przecież ty masz już trzy koty i tez persy.
- No wiem, ale to takie malutkie... dobra chodźmy robic te kanapki - powiedziała, wstała z podłogi i wyszłyśmy z pokoju. Wróciłyśmy do przygotowywania naszego specjału. Gdy kanapki były gotowe, poszłyśmy usiąść na kanape przed telewizor. Przeleciałam wszystkie kanały, nie było nic ciekawgo. Wyłączyłam telewizor i zaczęłyśmy gadac o różnych rzeczach. Justine opowiedziała mi, że jeden, ponoć przystojny chłopak zaprosił ją na randkę jutro wieczorem. Mówiła, że ten chłopak to Zayn Malik. Na początku nie wiedziałam o kogo chodzu ale powiedziała mi, że to członek zespołu One Direction, który widzieliśmy dzisiaj.
- A ty przypadkiem nie znasz tego gościa ? - zapytałam
- Tego co za tobą chodził ?
- Nooo
- A to Harry, wiem jeszcze, że w tym zespole jest Liam, Niall, Louis i właśnie Zayn, ten co mnie zaprosił na randkę
- To ty go znasz ?!  - zapytałam, bo byłam trochę zdziwiona
- No znam...
- Dlaczego mi nic nie powiedziałaś ?
- Ale nie powiesz mu, że się wygadałam ?
- Nie powiem, no mów że !
- Dobra to on mi powiedział, że bardzo mu się spodobałaś, i że chce numer telefonu. Wie już gdzie mieszkasz bo widział cię jak wchodziłaś do domu. Zakochał się w tobie a ja pomagam mu cię spotkać. Opowiedziałam mu trochę o tym, jaka jesteś i w ogóle. Miałam mu pomóc umówić sie na randkę z tobą.
- Czyli ty wiedziałaś, że on za nami szedł ? I to było celowo ?
- No trochę tak
- Nie no spoko, tylko dlaczego mi nie powiedziałaś, ze ich poznałaś ?
- Nie wiem... jakoś tak wyszło
- Aha, to jutro nie damy rady się spotkac jak masz tą randkę ?
- Raczej nie, chyba że pomożesz mi wybrać ciuchy na randke, pomożesz mi się uczesać, pomalować...
- No pewnie, że ci pomogę ;) Chodź na górę na kompa, muszę ci coś pokazać
- No to chodźmy....




Mamy rozdział 2 ♥ Przepraszam za błędy... proszę o szczere komentarze, chce wiedzieć co o tym myślicie ♥

czwartek, 29 marca 2012

Rozdział 1 ♥

* Oczami Isabel *
Wróciłam do domu. Od razu poszłam do swojego pokoju. Włączyłam laptopa i weszłam na TT i FB. Justine na szczęście była dostępna.
Rozmawiałyśmy o różnych głupotach, jak to my, między innymi o tym chłopaku, który wpadł na mnie na mieście. Nie przejęłam się tym za bardzo. Chwilę jeszcze pogadałam z Justine i poszłam wziąć prysznic. Gdy wyszłam z łazienki, akurat moi rodzice wrócili, to znaczy mama i Eric, jej nowy mąż. Zeszłam do nich i przytuliłam mamę. Nie za bardzo lubiłam mojego nowego ojca, ale musiałam się do niego przyzwyczaić. Był nawet sympatyczny.
- Byłaś gdzieś dzisiaj ? - zapytała moja mama
- Poszłam na miasto z Jus, jak przechodziłyśmy przez most to jakiś chłopak na mnie wpadł ale od razu przeprosił. Ale zanim coś powiedział to cały czas się na mnie gapił. Byłyśmy jeszcze w MilkShake City i w parku, ogólnie było fajnie. Przynajmniej się nie nudziłam
- To dobrze, że się dobrze bawiłaś
- Yhym, to ja idę spać, dobranoc - powiedziałam i poszłam do siebie na górę. Położyłam się na łóżku i próbowałam zasnąć, ale nie mogłam. Cały czas myślałam o tym chłopaku. Dlaczego on się tak na mnie gapił ? Przed snem zawsze myślę, rozmyślam o tym co zrobiłam, co zrobię.Po pewnym czasie zasnęłam. Rano obudziła mnie moja mama i powiedziała, że jedzie z tatą do pracy. Była 11:48. Leniwie wstałam z łóżka i poszłam do łazienki. Wzięłam krótki prysznic i ubrałam kremowe rurki, białą bokserkę i białe conversy. Włosy podkręciłam lokówką i opuściłam na ramiona. Zeszłam na dół i poszłam do kuchni. Wyciągnęłam patelnię, jajka i zrobiłam jajecznicę. Zagotowałam wodę na herbatę. Gdy zjadłam poszłam pooglądać telewizję. Nagle usłyszałam dzwonek w telefonie. Odebrałam i okazało się, że to Justine dzwoniła
- Hej laska ! Jesteś w domu ? - zapytała Jus
- Hejka !! Jestem w domu, jak chcesz to wpadaj 
- Spoko, zaraz będę akurat jestem w okolicy - powiedziała i rozłączyła się
Ogarnęłam dom i siebie przy okazji. Po chwili usłyszałam dzwonek do drzwi, otworzyłam je i zobaczyłam Jus z wielkim bananem na twarzy
- Co ty taka szczęśliwa ? - zapytałam
- Nie uwierzysz kogo widziałam ! - krzyczała 
- Weź się uspokój ! Kogo widziałaś ? 
- No tego chłopaka, był niedaleko, jakiś dwie przecznice z tąd !
- No i co z tego ? 
- No to z tego !! Ty widziałaś przecież jak on na ciebie patrzył. Nie mógł od ciebie wzroku oderwać
- Widziałam ale to nic nie znaczy. Na pewno to był on ?
- No przecież ci mówię, że to on, może się przejdziemy ? 
- Okey, to może pójdziemy do MilkShake City ?
- Spoko, to chodźmy.
Wyszłyśmy i skierowałyśmy się w stronę MilkShake City. Znowu go widziałam. Śledzi mnie czy co ? 



Oto rozdział 1 ♥ Mam nadzieję, że się spodoba, proszę o szczere komentarze ;)

wtorek, 27 marca 2012

Prolog

Od zawsze marzyłaś, żeby wyjechać do Londynu i zamieszkać tam. Niedawno twoje marzenie się spełniło. Ale zaczynając od początku. 
Mieszkałaś tylko z mamą, bo gdy twoja mama była w ciąży, ojciec was zostawił. Pewnego dnia, twoja kochana rodzicielka powiedziała, że przeprowadzacie się do Londynu na stałe, do jej nowego męża. Zakochała się w pewnym Angliku i wzięła z nim ślub. Zamieszkałyście u niego. Dom był duży i przestrzenny. Mieściły się tam dwie łazienki, jedna wielka kuchnia, dwa pokoje gościnne, ogromny salon i jakieś siedem pokojów na piętrze. Twój pokój był na końcu korytarza, był w kolorze " porannej kawy " a jedna ściana była biała. Wisiał na niej duży i piękny obraz. Po dwóch tygodniach znalazłaś sobie dobrą przyjaciółkę, Justine Coranine. Świetnie się dogadywałyście. Skończyłyście szkołę. Pewnego dnia umówiłaś się z Justine na spacer do parku. Ubrałaś granatowe rurki, białą bokserkę, granatową marynarkę, białe conversy. Włosy wyprostowałaś i opuściłaś na ramiona. Justine ubrała zielone rurki, białą bokserkę, zieloną bejsbolówkę i białe conversy. Włosy związała w wysokiego kucyka. Gdy szłyście do parku, wstąpiłyście do MilkShake City. Kupiłyście szejki i poszłyście do parku. Usiadłyście na ławce, chwilę pogadałyście. Potem poszłyście na London Eye. Gdy przechodziłyście przez most, nagle jakiś chłopak na ciebie wpadł. Okazało się, że to wysoki brunet. W sumie nie tak wysoki, może około 180 cm... ty miałaś 176, to nie był taki duży. Ale dla twojej przyjaciółki był wysoki, bo była mniejsza od ciebie o głowę. Miał założony kaptur ale kilka włosów mu wystało spod kaptura. Miał założone okulary. Uśmiechną się do ciebie. Przez dłuższą chwilę patrzył na ciebie.
- Ekhem ! - powiedziała Jus
- Przepraszam - powiedział jak się otrząsną
- Spoko - powiedziałaś i poszłyście dalej.
Nie zwróciłaś na niego uwagi. Wróciłyście do swoich domów....


"""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""

A oto prolog. Wiem, że nudny ale myślę, że może być. Pierwszy rozdział będzie trochę dłuższy :*
Kocham ♥



poniedziałek, 26 marca 2012

Bohaterowie

 Isabel Jones 18 lat
Bardzo radosna i ciesząca się życiem dziewczyna z marzeniami. Pragnie wyjechać do Londynu i zamieszkać tam na zawsze. Śliczna brunetka o brązowych oczach. Lubi muzykę One Direction ale nie jest Directionerką. Najbardziej na świecie kocha swoją mamę. Mieszka tylko z nią, ponieważ gdy jej mama była z nią w ciąży, ojciec je zostawił. Nie ma rodzeństwa, ale bardzo by chciała. Jej matka zakocha się w pewnym Angliku. Zaprzyjaźni się z Justine Clark. Nie chodzi do szkoły. Znajomi mówią na nią Isa.

 
                                  Justine Coranine 18 lat                                  
Piękna brunetka, w połowie murzynka w połowie Angielka. Ma wiele marzeń niestety nie może ich zrealizować. Mieszka w Londynie od urodzenia. Brązowooka dziewczyna, kocha swoje życie takim jakie jest. Mieszka z tylko z ojcem, ponieważ jej matka zmarła 2 lata temu. Niedługo zaprzyjaźni się z Isabel Jones. Przyjaciele nazywają ją Jus. Skończyła szkołę. 



Harry Styles 18 lat
Jeden z członków One Direction, najmłodszy członek One Direction. Jako jedyny w rodzinie ma naturalnie kręcone włosy. Zielonooki przystojniak jest czuły, opiekuńczy i rzuciłby wszystko dla dziewczyny. Ma 178 cm wzrostu. Tęskni za mamą i domem... 



                                                              Niall Horan 19 lat                                                             
Wiecznie głodny blondyn. Kocha jedzenie. Pochodzi z Irlandii. Naturalny kolor jego włosów to brąz. Niebieskookie cudo jest jednym z członków One Direction. Ma swój słynny skok ! Na koncertach często lata. Dla niego nie ma grawitacji :D



                                                                   Liam Payne 19 lat
Członek One Direction. Jego dziewczyna to Danielle Peazer. To on jest " Daddy Direction " Śpiewa we wszystkich piosenkach tego zespołu. Najbardziej ułożony i spokojny, ale potrafi się zabawić. Nie ma jednej nerki, więc nie pije za dużo.



     Danielle Peazer 23 lata
      Dziewczyna Liama, tancerka 


       Eleanor Calder 25 lat        
Dziewczyna Louisa
                                                   

Louis Tomlinson 21 lat
Najstarszy z członków One Direction. Zabawny i miły brunet. Jest najstarszy ale często zachowuje się jak dziecko. Chodzi z Eleanor Calder. Z Harrym tworzą Bromance " Larry Stylinson ". Uwielbia marchewki, paski. i czerwone spodnie
Zayn Malik 19 lat
Ostatni członek One Direction. Nie lubi kiedy ktoś dotyka jego włosów. Jego fryzura ponoć ma 6 cm. Jego ulubione powiedzenie to " VAS HAPPENIG " Uwielbia nosić besjbolówki. Pali papierosy. Ma dużo tatuaży :D 








To tyle jeśli chodzi o bohaterów, którzy pojawią się w najbliższych rozdziałach ♥ 

Witajcie !

Witam na nowym blogu !


Od dzisiaj będę pisać nowego bloga pt.  One Dream ♥.

Tutaj również będę pisać opowiadanie o 1D ♥ Mam nadzieję, że ktoś będzie go czytał :D
Olcia *_*